Tłusty czwartek, lub zapusty, jest silnie związany z tradycją chrześcijańską. Jest to ostatni czwartek przed wielkim postem, poprzedzającym Święta Wielkanocy. W tym dniu można objadać się, a najbardziej popularne, słodkie potrawy to pączki i faworki (chruściki). W dawnych czasach pączki nadziewano słoniną, boczkiem i mięsem, popijając wódką. Dzisiaj piekarze stosują różne nadzienie – powidła śliwkowe, konfiturę różaną, masę z ajerkoniakiem, itp. Zjedzenie w tłusty czwartek przynajmniej jednego pączka ma (podobno) zapewnić powodzenie w życiu.
Do pączków najlepsze jest wino, w którym słodycz połączona jest z kwasowością. Nie polecam wina bardzo słodkiego, typu Sauternes, bowiem wzmaga nadmiernie słodycz pączka.
Do pączków Winnicprofesora proponuje dwa francuskie wina z Lidla – Gewurztraminer oraz Jurançon. Podobne można kupić w innych sklepach.

Gewurztraminer – wytrawne wino z nutami słodyczy
Wino pochodzi z Alzacji. Cechą charakterystyczną win z tego regionu jest cukier resztkowy, który w mniejszych lub większych ilościach w nich znajdziemy. Dlatego alzackie białe wina mają właściwą kwasowość, złamaną nutami słodyczy.
Moim ulubionym winem jest Gewurztraminer, choć także Pinot Gris czy Riesling są godne uwagi. Oznaczenie na etykiecie Viellies Vignes wskazuje, że wino powstało z co najmniej 25 -letnich krzewów winorośli.
Jurançon – słodkie wino z przyjemną kwasowością
Winnice, z których wino pochodzi położone są w południowo -zachodniej Francji , u podnóża Pirenejów, w okolicach miasta Pau.

Winogrona odmiany Menseng, z której powstają wina z Jurançon, fot. Wikipedia
Słodkie Jurançon – piękny, złocisty kolor, aromaty owoców tropikalnych ( ananas, mango), delikatna kwasowość, dająca odczucie świeżości.

Za dobrą relację jakości do ceny obydwa wina otrzymują wysoką ocenę:






